Egzekucja z towaru w sklepie

0 Przez

Jest to dla wierzyciela wysoce irytujące gdy widzi jak dłużnik handluje w najlepsze w swoim sklepie a egzekucja przeciwko niemu jest całkowicie bezskuteczna. Najczęściej dzieje się tak ponieważ przedsiębiorca – dłużnik nie jest właścicielem towaru który ma na stanie i sprzedaje, lecz ma ów towar wzięty w komis od dostawcy i płaci mu zań po sprzedaży tegoż. Inna sytuacja to ta w której właścicielem towaru jest bank w wyniku umowy przewłaszczenia rzeczy: http://kredytkomornik.com.pl/kredyt-pod-zastaw-towaru-na-kredyt/

Jednak czasem pani dłużniczka Ziuta – właścicielka np. sklepiku spożywczego ma u siebie towar który jest jej własnością i też komornik omija ją z daleka. Niejeden komornik powiedział mi w takiej sytuacji że jak ja myślę że on będzie wyznaczał licytację wędlin na sklepie albo nawet groszku konserwowego czy też np. Coca-Coli, a wcześniej zliczał to wszystko i ustalał ceny, to ja jestem w błędzie. Po prostu uważają to za nieekonomiczne, bez sensu, że nikt tego nie kupi. Kilkakrotnie tak było w moich sprawach w nieodległej przeszłości tzn. komornicy byli „na nie” ale powiedziałem sobie że jak jeszcze raz przytrafi się taka sytuacja to będę naciskał, przecież niektóre produkty w takim sklepie mają długi okres przydatności do spożycia jak choćby właśnie taki groszek albo Coca-cola. Poza tym, o ile jednak wiem, to możliwa jest w takiej sytuacji także sprzedaż na pniu, bez przeprowadzania licytacji – innemu sklepowi czy hurtowni (generalnie podmiotowi prowadzącemu działalność gospodarczą w zakresie sprzedaży produktów spożywczych).